Większość poszkodowanych myśli, że kancelaria odszkodowawcza przyda się dopiero wtedy, gdy ubezpieczyciel zaniży odszkodowanie lub odmówi wypłaty. Tymczasem największa różnica nie pojawia się na etapie odwołania — pojawia się już w momencie pierwszego kontaktu z ubezpieczycielem. Czyli zanim jakakolwiek decyzja zostanie w ogóle podjęta.
Ubezpieczyciel wie, z kim ma do czynienia — zanim wyda decyzję
Kiedy zgłaszasz szkodę samodzielnie, likwidator po drugiej stronie widzi jedno: osobę, która prawdopodobnie nie zna swoich praw, nie wie ile jej się należy i — co najważniejsze — najprawdopodobniej przyjmie pierwszą propozycję albo po prostu odpuści, gdy sprawa się skomplikuje.
To nie jest cynizm. To jest sposób działania systemu.
Firmy ubezpieczeniowe zatrudniają doświadczonych likwidatorów, których zadaniem jest zamknięcie sprawy jak najniższym kosztem. Znają oni psychologię poszkodowanego: człowiek po kolizji jest zmęczony, zestresowany, chce mieć to za sobą. Pierwsza decyzja, którą otrzymuje, wydaje mu się oficjalna i ostateczna — choć w rzeczywistości jest tylko punktem wyjścia do negocjacji.
Gdy natomiast zgłoszenie przychodzi od kancelarii — sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Pierwsza decyzja ubezpieczyciela to nie przypadek. To kalkulacja.
Ubezpieczyciel bardzo dobrze wie, że:
- osoba samodzielna rzadko odwołuje się od decyzji
- nawet jeśli się odwoła — często robi to nieprawidłowo, bez odpowiedniej dokumentacji
- samodzielne odwołanie łatwo zbagatelizować lub odrzucić z przyczyn formalnych
Dlatego pierwsza oferta dla poszkodowanego składającego sprawę samodzielnie jest celowo zaniżona. To nie błąd w systemie — to kalkulacja: ile minimalnie trzeba zapłacić, żeby sprawa się zamknęła?
Gdy do gry wchodzi kancelaria już na etapie zgłoszenia — ta kalkulacja się zmienia. Likwidator wie, że ma do czynienia z podmiotem, który zna przepisy, zadba o kompletną dokumentację i nie odpuści. Ryzyko długotrwałego sporu, a w konsekwencji procesu sądowego (który ubezpieczyciel zwykle przegrywa) rośnie dramatycznie.
Efekt? Pierwsza propozycja jest od razu wyższa.
Co się zmienia, gdy kancelaria zgłasza szkodę od początku?
Różnica nie polega tylko na tym, kto wysyła pismo. Profesjonalne zgłoszenie szkody przez kancelarię różni się od samodzielnego pod wieloma względami, które mają bezpośrednie przełożenie na wysokość odszkodowania.
Kompletna dokumentacja od pierwszego dnia. Samodzielnie poszkodowany często nie wie, jakie dokumenty zebrać, co sfotografować, jakie oświadczenia uzyskać od świadków. Braki w dokumentacji to dla ubezpieczyciela gotowy argument, żeby zaniżyć wypłatę lub ją odwlec.
Precyzyjne określenie wszystkich roszczeń. Większość poszkodowanych nie wie, że oprócz naprawy samochodu przysługuje im samochód zastępczy, zwrot kosztów holowania, odszkodowanie za utratę wartości rynkowej pojazdu, a w przypadku szkód osobowych — zadośćuczynienie, zwrot kosztów leczenia i rehabilitacji, a nawet odszkodowanie za utracone zarobki. Czego nie zgłosisz — tego nie dostaniesz.
Ton i forma pisma. Zgłoszenie od kancelarii mówi ubezpieczycielowi jedno: ta sprawa będzie prowadzona profesjonalnie i do końca. To zmienia nastawienie likwidatora jeszcze przed podjęciem jakiejkolwiek decyzji.
Najgorszy scenariusz: najpierw sam, potem kancelaria
Zdarza się, że poszkodowani zgłaszają szkodę samodzielnie, otrzymują zaniżoną propozycję i dopiero wtedy szukają pomocy. To oczywiście nadal możliwe i warte podjęcia — odszkodowanie można podwyższyć na etapie odwołania, a nawet w sądzie.
Jednak warto wiedzieć, że samodzielne zgłoszenie może już na starcie utrudnić sprawę. Niekompletna dokumentacja, nieuwzględnione roszczenia, błędy w opisie okoliczności zdarzenia — to wszystko jest potem trudniejsze do naprawienia niż gdyby sprawy od razu potoczyły się właściwym torem.
Kancelaria wchodzi wtedy do gry z gorszą kartą niż gdyby prowadziła sprawę od początku.
Kiedy najlepiej skontaktować się z SecuroHelp?
Odpowiedź jest prosta: zanim zgłosisz szkodę ubezpieczycielowi.
Nie po otrzymaniu zaniżonej decyzji. Nie po podpisaniu ugody. Nie wtedy, gdy sprawa utknęła w martwym punkcie. Najlepiej zanim jakikolwiek kontakt z towarzystwem ubezpieczeniowym w ogóle nastąpi.
Pierwsza konsultacja w SecuroHelp jest bezpłatna. W jej trakcie oceniamy sprawę, wyjaśniamy jakie roszczenia Ci przysługują i od razu przejmujemy kontakt z ubezpieczycielem — tak żebyś od pierwszego pisma był traktowany poważnie.
Bo pierwsze wrażenie w sprawie odszkodowawczej robi się tylko raz.
Miałeś wypadek lub kolizję? Skontaktuj się z SecuroHelp zanim cokolwiek zgłosisz.
Bezpłatna konsultacja — ocenimy Twoją sprawę i powiemy ile możesz uzyskać.